Polski sektor transportowy stoi u progu zmian, które jeszcze kilka lat temu wydawały się odległą perspektywą. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji przepisów, który umożliwi warunkową eksploatację 25-metrowych zestawów drogowych na polskich drogach. Według wstępnych założeń regulacje mogą wejść w życie na przełomie 2026 i 2027 roku.
Nie jest to jedynie techniczna korekta prawa. To potencjalny punkt zwrotny dla logistyki, ekonomiki przewozów i systemu szkolenia kierowców.
Dlaczego 25 metrów?
Obecnie standardowa długość zestawu drogowego w większości państw UE wynosi od 16,5 do 18,75 m — w zależności od konfiguracji. Proponowane 25-metrowe zestawy, znane jako EMS (European Modular System), funkcjonują już w Szwecji, Finlandii, Niderlandach oraz częściowo w Niemczech.
Ich główna zaleta to efektywność. Jeden 25-metrowy zestaw może przewieźć znacznie więcej ładunku w jednym kursie, co oznacza:
- mniejszą liczbę przejazdów,
- niższe zużycie paliwa w przeliczeniu na tonę ładunku,
- ograniczenie emisji CO₂,
- optymalizację łańcuchów logistycznych.
Dla Polski — jednego z europejskich liderów transportu międzynarodowego — to kwestia konkurencyjności na rynku UE.
Warunkowa eksploatacja — co to oznacza?
Projekt zakłada stopniowe i kontrolowane wdrażanie nowych przepisów. 25-metrowe zestawy będą mogły poruszać się:
- wyłącznie po wyznaczonych trasach,
- głównie po autostradach i drogach ekspresowych,
- po uzyskaniu specjalnego zezwolenia,
- przy spełnieniu dodatkowych wymagań technicznych i szkoleniowych.
Celem jest ograniczenie ryzyka dla bezpieczeństwa ruchu oraz ochrony infrastruktury drogowej.
Wyzwanie infrastrukturalne
Zwiększenie długości zestawów to nie tylko kwestia ekonomii. Polska infrastruktura drogowa — węzły, parkingi dla ciężarówek, centra logistyczne — była projektowana z myślą o krótszych konfiguracjach.
25 metrów oznacza:
- większy promień skrętu,
- bardziej złożone manewry na zjazdach,
- trudności w przestrzeniach miejskich,
- konieczność dostosowania MOP-ów i terminali przeładunkowych.
Eksperci podkreślają, że bez równoległej modernizacji infrastruktury pełne wykorzystanie potencjału nowych zestawów może być ograniczone.
Kwestia bezpieczeństwa
Krytycy projektu zwracają uwagę na ryzyko. Dłuższy zestaw jest trudniejszy w prowadzeniu — szczególnie w trudnych warunkach pogodowych czy podczas gwałtownego hamowania.
Doświadczenia krajów skandynawskich pokazują jednak, że przy odpowiednim szkoleniu kierowców oraz jasnych ograniczeniach operacyjnych poziom bezpieczeństwa nie musi się pogorszyć. Mniejsza liczba kursów może wręcz oznaczać mniej pojazdów na drogach.
Truck Simulator jako cyfrowe laboratorium
W tym kontekście interesująco prezentuje się najnowsza aktualizacja serii Truck Simulator, która wprowadziła szkolenie z manewrowania wydłużonymi zestawami.
Choć symulator komputerowy nie zastąpi profesjonalnego kursu, odzwierciedla on kierunek rozwoju branży. Coraz więcej młodych kierowców po raz pierwszy styka się z zawodem właśnie w środowisku cyfrowym.
Symulatory pozwalają ćwiczyć:
- precyzję manewrów,
- kontrolę toru jazdy,
- planowanie skrętów,
- wyczucie gabarytów pojazdu.
To swoisty pomost między wirtualnym światem a realnymi wyzwaniami nowoczesnej logistyki.
Potencjalny efekt gospodarczy
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie w latach 2026–2027, Polska może jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję jako logistyczny hub Europy Środkowej.
Możliwe korzyści obejmują:
- obniżenie kosztów transportu,
- zwiększenie wydajności flot,
- większą atrakcyjność dla międzynarodowych operatorów logistycznych,
- redukcję liczby kursów przy zachowaniu wolumenu przewozów.
Kluczowe będzie jednak zachowanie równowagi między efektywnością ekonomiczną a bezpieczeństwem ruchu drogowego.
Krok w przyszłość czy odważny eksperyment?
25-metrowe zestawy drogowe symbolizują modernizację i dostosowanie Polski do najbardziej zaawansowanych europejskich standardów transportowych. Jednocześnie stanowią poważne wyzwanie dla ustawodawcy, infrastruktury i systemu szkolenia kierowców.
Być może już za kilka lat widok dłuższych zestawów na polskich autostradach stanie się codziennością. A pierwsze doświadczenia z ich prowadzeniem wielu kierowców zdobędzie nie tylko na placu manewrowym, lecz także w wirtualnej kabinie Truck Simulator.
Pozostaje pytanie, czy rzeczywistość nadąży za tempem zmian, które dziś bez ograniczeń testuje świat cyfrowy.
Czytaj także: Nowe podejście do kar finansowych w Danii: równowaga między sprawiedliwością a kontrolą