We Włoszech wchodzą w życie surowe nowe przepisy dotyczące kierowców przyłapanych na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zmiany legislacyjne przewidują nie tylko grzywny czy czasowe odebranie prawa jazdy, lecz także technologiczny nadzór nad sprawcami — poprzez obowiązkowy montaż urządzenia blokującego zapłon, znanego jako blokada alkoholowa.
Decyzja ta jest częścią szerszej europejskiej strategii mającej na celu zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz ograniczenie liczby wypadków związanych ze spożyciem alkoholu.
Kod 69: specjalne oznaczenie w prawie jazdy
Od teraz wszyscy posiadacze włoskich praw jazdy, którzy zostaną zatrzymani z poziomem alkoholu we krwi powyżej 0,8 promila, otrzymają dodatkowy kod 69. To cyfrowe oznaczenie oznacza, że dana osoba może prowadzić samochód wyłącznie w przypadku posiadania zainstalowanej i aktywowanej blokady alkoholowej.
W praktyce oznacza to warunkowe ograniczenie prawa do prowadzenia pojazdów. Kierowca nie traci całkowicie uprawnień, jednak możliwość zasiadania za kierownicą zostaje uzależniona od elektronicznej kontroli trzeźwości.
Jak działa blokada alkoholowa
Blokada alkoholowa jest zintegrowana z systemem uruchamiania silnika. Przed rozpoczęciem jazdy kierowca musi przejść test na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. System ustawiony jest na zerową tolerancję — nawet minimalna ilość alkoholu skutkuje automatycznym zablokowaniem silnika.
Urządzenie musi spełniać zarówno krajowe normy, jak i wymogi techniczne Unii Europejskiej. Obecnie oficjalnie zarejestrowane są dwa certyfikowane urządzenia spełniające te wymagania. Ich koszt wynosi około 2000 euro, a wszystkie wydatki związane z montażem ponosi sam kierowca.
Kontekst europejski: techniczna gotowość transportu do instalacji blokad
Równolegle w krajach Unii Europejskiej wprowadzany jest wymóg technicznego przygotowania pojazdów ciężarowych do ewentualnego montażu blokad zapłonu. Producenci muszą przewidzieć konstrukcyjną możliwość integracji takich urządzeń bez konieczności skomplikowanych modyfikacji.
Takie podejście pokazuje systemowy charakter zmian: kontrola trzeźwości kierowców staje się nie wyjątkiem, lecz elementem ogólnej polityki bezpieczeństwa na drogach UE. Szczególny nacisk kładzie się na transport komercyjny, gdzie ryzyko wypadków może mieć poważne konsekwencje.
Od kary do systemowej prewencji
Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego podkreślają, że nowy model kontroli ma charakter nie tylko represyjny, ale również prewencyjny. Doświadczenia innych krajów europejskich pokazują, że stosowanie blokad alkoholowych znacząco zmniejsza liczbę ponownych wykroczeń.
Wprowadzenie kodu 69 oraz zaostrzenie wymogów technicznych wobec transportu świadczą o przejściu do nowej kultury odpowiedzialności. Państwo stawia nie tylko na karanie, ale również na tworzenie warunków, w których fizycznie niemożliwe jest prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Dyskusje społeczne i ekonomiczne
Nowe przepisy wywołują jednak szeroką debatę. Część obywateli krytykuje wysoką cenę urządzeń — około 2000 euro może stanowić poważne obciążenie finansowe. Inni podkreślają, że bezpieczeństwo życia na drogach powinno mieć absolutny priorytet.
Specjaliści przewidują, że wraz z rozwojem rynku certyfikowanych blokad alkoholowych konkurencja będzie rosła, co może w przyszłości obniżyć ich cenę i zwiększyć dostępność tej technologii.
Włochy oraz Unia Europejska wysyłają jasny sygnał: prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości nie będzie już traktowane jako jednorazowe wykroczenie. Nowoczesne technologie stopniowo stają się kluczowym narzędziem zapewniania bezpieczeństwa na drogach.
Czytaj także: Polska przygotowuje się na 25-metrowe zestawy drogowe: nowe przepisy, wyzwania dla infrastruktury i nieoczekiwany