W Szwecja przygotowano nowy projekt ustawy mający na celu walkę z oszustwami związanymi z używaniem tachografów w transporcie ciężarowym. Dokument przeszedł już etap konsultacji i został przekazany rządowi do ostatecznego zatwierdzenia. Jeśli przepisy zostaną przyjęte, wejdą w życie 1 lipca 2026 roku i obejmą zarówno szwedzkie, jak i międzynarodowe firmy transportowe.
Co przewiduje nowe prawo dotyczące tachografów
Głównym celem projektu ustawy jest zaostrzenie odpowiedzialności za wszelkie manipulacje przy tachografach oraz naruszanie czasu pracy i odpoczynku kierowców. Władze Szwecja uważają, że takie naruszenia stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zakłócają uczciwą konkurencję na rynku transportowym.
Zgodnie z projektem ustawy kara za ingerencję w działanie tachografu może obejmować zarówno wysokie grzywny finansowe, jak i karę pozbawienia wolności do jednego roku. Odpowiedzialność będzie dotyczyć również produkcji, sprzedaży, montażu i używania urządzeń służących do fałszowania danych tachografów.
Szczególną uwagę poświęcono rozszerzeniu uprawnień policji i inspektorów transportu. Organy kontrolne będą mogły szybciej przeprowadzać kontrole, sprawniej konfiskować podejrzane urządzenia oraz skuteczniej wykrywać naruszenia czasu pracy i odpoczynku kierowców bezpośrednio na drogach.
Dlaczego władze zaostrzają kontrolę przewoźników
W ostatnich latach kraje europejskie coraz aktywniej walczą z nielegalnymi metodami obchodzenia zasad użytkowania tachografów. Główny problem polega na tym, że niektórzy przewoźnicy stosują specjalne urządzenia lub oprogramowanie do ukrywania rzeczywistego czasu pracy kierowców.
Pozwala to sztucznie wydłużać czas przejazdów, obniżać koszty i omijać ograniczenia wynikające z europejskich przepisów. Takie praktyki znacząco zwiększają jednak ryzyko wypadków spowodowanych zmęczeniem kierowców.
W Unia Europejska tachografy są uznawane za jedno z najważniejszych narzędzi kontroli bezpieczeństwa transportu drogowego, dlatego odpowiedzialność za ich fałszowanie jest stopniowo zaostrzana w wielu krajach Europy.
W których krajach Europy obowiązują najsurowsze kary
Jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów dotyczących manipulacji tachografami obowiązują obecnie w Niemcy. Grzywny za ingerencję w urządzenie mogą tam sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy euro. Odpowiedzialność często ponoszą zarówno kierowca, jak i firma transportowa. Jeśli zostanie udowodnione, że naruszenie zostało zorganizowane przez pracodawcę, sankcje wobec przedsiębiorstwa są znacznie wyższe.
We Francja kary również należą do najbardziej surowych. Za poważne manipulacje tachografami grożą wysokie grzywny, a nawet odpowiedzialność karna i ryzyko pozbawienia wolności. Francuskie służby regularnie przeprowadzają kontrole drogowe, szczególnie wobec przewoźników międzynarodowych.
W Belgia oraz Holandia obowiązują wysokie kary administracyjne, a pojazdy mogą zostać czasowo zatrzymane do momentu usunięcia naruszeń.
W Wielka Brytania za fałszowanie danych tachografu przewidziane są zarówno grzywny, jak i odpowiedzialność karna, w tym kara pozbawienia wolności w najpoważniejszych przypadkach.
Kto ponosi odpowiedzialność — kierowca czy firma
W większości krajów europejskich odpowiedzialność jest dzielona pomiędzy kilka stron. Jeśli naruszenie zostało popełnione przez kierowcę bez udziału pracodawcy, sankcje nakładane są bezpośrednio na kierowcę. Jednak jeśli kontrola wykaże systematyczny charakter naruszeń lub udział kierownictwa firmy, odpowiedzialność ponosi również przedsiębiorstwo transportowe.
W wielu przypadkach to właśnie przewoźnik otrzymuje najwyższe kary finansowe, ponieważ jest zobowiązany do kontrolowania czasu pracy kierowców, stanu technicznego tachografów oraz legalności eksploatacji pojazdów.
W niektórych krajach sankcje mogą objąć także warsztaty i dostawców urządzeń uczestniczących w instalacji sprzętu służącego do fałszowania danych.
Jak nowe przepisy wpłyną na transport międzynarodowy
Przyjęcie nowego prawa w Szwecja będzie kolejnym krokiem w kierunku zaostrzenia kontroli na europejskim rynku transportowym. Międzynarodowi przewoźnicy będą musieli jeszcze bardziej zadbać o przestrzeganie przepisów, stan techniczny tachografów oraz wewnętrzną kontrolę czasu pracy kierowców.
Dla firm oznacza to konieczność inwestowania w szkolenia pracowników, regularne kontrole sprzętu i rozwój procedur compliance. W przeciwnym razie przewoźnicy mogą narazić się nie tylko na straty finansowe, ale także na ryzyko ograniczenia działalności na rynku europejskim.
Ogólnie europejskie władze konsekwentnie zmierzają w kierunku pełnej cyfryzacji i przejrzystości branży transportowej, gdzie wszelkie próby obchodzenia przepisów będą wykrywane coraz szybciej i karane coraz surowiej.
Czytaj także: Wypłaty za wymianę tachografów w Polsce w 2026 roku: kto otrzyma rekompensaty, ile środków przeznaczono