Powodem sporu była decyzja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) o zakończeniu prac nad projektem listy zawodów, w których występują największe braki kadrowe. Jak poinformowała organizacja Transport i Logistyka Polska (TLP), oficjalne zawiadomienie o wstrzymaniu projektu otrzymała 5 czerwca 2026 roku.
Według ministerstwa decyzja została podjęta w związku ze wzrostem poziomu bezrobocia wśród obywateli Polski. Przedstawiciele branży transportowej uważają jednak, że takie podejście nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji na rynku przewozów drogowych.
TLP, zrzeszająca największe firmy transportowe działające pod polskimi numerami rejestracyjnymi, skrytykowała decyzję władz i zaapelowała o wznowienie prac nad projektem.
Dlaczego przewoźnicy sprzeciwiają się rezygnacji z projektu?
Zdaniem przedstawicieli sektora „lista zawodów deficytowych” nie miała służyć zwiększaniu migracji zarobkowej, lecz usprawnieniu pozyskiwania pracowników do branż, które od lat borykają się z niedoborem kadr.
Firmy transportowe liczyły, że zawód kierowcy samochodu ciężarowego znajdzie się na tej liście. W takim przypadku procedury legalizacji pobytu i zatrudnienia zagranicznych kierowców mogłyby być realizowane w trybie przyspieszonym. Wnioski o pozwolenia na pracę oraz wizy pracownicze byłyby rozpatrywane priorytetowo w porównaniu z zawodami niewpisanymi na listę.
Przedstawiciele TLP podkreślają, że branża transportowa nie zmaga się obecnie z problemem bezrobocia. Wręcz przeciwnie — wiele firm nadal odczuwa dotkliwy niedobór wykwalifikowanych kierowców, mimo spowolnienia gospodarczego w niektórych segmentach rynku.
Według przewoźników wielu bezrobotnych Polaków nie jest zainteresowanych przekwalifikowaniem się i podjęciem pracy w międzynarodowym transporcie drogowym. Dlatego przedsiębiorstwa nadal są zmuszone do poszukiwania kierowców poza granicami kraju.
Organizacja zwraca również uwagę, że ograniczenie napływu zagranicznych kierowców może wywołać skutki odwrotne do zamierzonych. Mniejsza liczba kierowców oznacza ograniczenie możliwości przewozowych firm, co może przełożyć się na spadek zatrudnienia także w biurach transportowych, warsztatach oraz firmach obsługujących sektor logistyczny.
Eksperci przypominają, że niedobór kierowców pozostaje jednym z największych wyzwań dla europejskiego rynku transportowego. Wiele państw Unii Europejskiej zmaga się ze starzeniem kadry zawodowej oraz niewystarczającym napływem młodych pracowników do zawodu.
W tej sytuacji polscy przewoźnicy uważają przyspieszenie procedur zatrudniania zagranicznych kierowców za jeden z kluczowych instrumentów utrzymania konkurencyjności branży. Dlatego TLP zwróciła się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z apelem o ponowne rozważenie decyzji i powrót do prac nad listą zawodów deficytowych.
Dalsze decyzje rządu mogą mieć istotny wpływ zarówno na rynek pracy, jak i na pozycję polskich firm transportowych na europejskim rynku przewozów międzynarodowych.